Robert Prystrom - strona oficjalna

Na marginesie

Kiedy czytam scenariusze zawsze z wielką uwagą śledzę adnotacje autora w didaskaliach. Bez tych dopowiedzeń zapisywanych jakby mimochodem i nieco z boku, zamysł autora i jego wizja są niepełne i niekonkretne.

Cóż byłby wart scenopis każdej ze sztuk Tadeusza Kantora, gdyby pozbawiony był jakże obszernych i licznych uwag tego wielkiego, teatralnego demiurga. Jakżeż innymi spektaklami byłyby przedstawienia bez jego osobistego udziału, bez jego obecności w całości didaskalicznej, ale przecież w gruncie rzeczy najważniejszej. W tym przypadku - w przypadku sztuki totalnej - autorskiej, a może nawet dyktatorskiej nie istnieje żadna rzeczywistość jeśli nie wypełnia jej całej twórca i kreator. Dlatego na marginesie trzeba czasami dopisać kursywą odniesienie do czasu, upomnienie od losu, a czasem tylko drobny odgłos przewalającego się przez nas świata.

W ostatnim czasie, powraca do mnie przewrotnie i wbrew mnie samemu jedna z fraz wiersza Edwarda Stachury:
"...chyba nie warto,
ech chyba warto,
Tak, tak to warto,
bardzo to warto".

Podziel się z innymi

| |

Informacja

Brak tekstów