Robert Prystrom - strona oficjalna

Na marginesie

Kiedy czytam scenariusze zawsze z wielką uwagą śledzę adnotacje autora w didaskaliach. Bez tych dopowiedzeń zapisywanych jakby mimochodem i nieco z boku, zamysł autora i jego wizja są niepełne i niekonkretne.

Cóż byłby wart scenopis każdej ze sztuk Tadeusza Kantora, gdyby pozbawiony był jakże obszernych i licznych uwag tego wielkiego, teatralnego demiurga. Jakżeż innymi spektaklami byłyby przedstawienia bez jego osobistego udziału, bez jego obecności w całości didaskalicznej, ale przecież w gruncie rzeczy najważniejszej. W tym przypadku - w przypadku sztuki totalnej - autorskiej, a może nawet dyktatorskiej nie istnieje żadna rzeczywistość jeśli nie wypełnia jej całej twórca i kreator. Dlatego na marginesie trzeba czasami dopisać kursywą odniesienie do czasu, upomnienie od losu, a czasem tylko drobny odgłos przewalającego się przez nas świata.

W ostatnim czasie, powraca do mnie przewrotnie i wbrew mnie samemu jedna z fraz wiersza Edwarda Stachury:
"...chyba nie warto,
ech chyba warto,
Tak, tak to warto,
bardzo to warto".

Podziel się z innymi

| |

Radosław Domagalski Łabędzki w KGHM SA. Katastrofa w Rudnej.

2016-11-30 10:50
Dzisiaj w nocy świat się zawalił na głowę kilkudziesięciu górnikom w kopalni miedzi "Rudna". Są ofiary śmiertelne. Kolejna wielka tragedia...

W takiej sytuacji często oczekuje się milczenia.

***

Ja jednak sądzę, że oddając hołd i szacunek wszystkim górnikom, a poszkodowanym szczególnie, nie powinniśmy milczeć. Chyba nie stać nas na taki komfort.

Jest żałoba zarządzona przez nowego prezesa Radosława Domagalskiego Łabędzkiego. Żałoba to symbol bezradności i jakże dalece nie wystarczająca reakcja na tragedię.

***

Właśnie minął miesiąc jak Radosław Domagalski Łabędzki został w zaskakujący sposób prezesem KGHM SA. Wtedy obiecał związkowcom, że "...NIEZWŁOCZNIE" zajmie się podatkiem kopalnianym, który ich zdaniem niszczy polskie kopalnie, który szkodzi polskim kopalniom.

Doprawdy, nie wiem jak prezes zamierza to uczynić jako szef spółki publicznej, skoro jako wiceminister super resortu rozwoju nie zajął się tą sprawą przez wiele miesięcy i wolał w tym czasie jeździć na misje gospodarcze do Japonii, czy do Petersburga. Zajmował się Expo 2022 w Łodzi, a nawet wszedł do Komisji Nadzoru Finansowego, co jest ważnym i ciekawym tropem w jego karierze politycznej.

O tym przyjdzie jeszcze napisać w osobnym tekście. Jego związki z giełdą to ciekawy wątek.

***

Radosław Domagalski Łabędzki obiecał zając się podatkiem kopalnianym chociaż jako prezes spółki publicznej KHGM SA w tej sprawie nie ma statutowych kompetencji. Jak zamierza to załatwiać? Jak zamierza wpływać na polityków w Sejmie - posłów i senatorów???

Nieformalne metody wpływania na polityków przez Krzyśka Kwapisza - niedawnego prokurenta w Echo Investment SA i wiceszefa RN w Synthos SA znamy.

O tym jak sobie z politykami nieformalnie i towarzysko poczynał Krzysiek Kwapisz wiemy świetnie z nagrań kelnerów od Marka Falenty i informacji medialnych z początku lipca bieżącego roku. Można by z tego zrobić podręcznik dla niejednego "lobbysty"

***

Radosław Domagalski Łabędzki, tak jak i Krzysiek Kwapisz należy do niezwykle elitarnego, wąskiego grona bardzo bliskich i bardzo zaufanych współpracowników kieleckiego miliardera i wielkiego GIEŁDOWEGO inwestora Michała Sołowowa. Dodajmy - współpracowników długoletnich, którzy znają mnóstwo tajemnic biznesowych swojego szefa.

Michał o Krzyśku Kwapiszu nawet mówi per "mój przyjaciel", a to wiele znaczy. Przez 10 lat widziałem wiele razy na własne oczy jak wiele.

***

Zawrotna kariera Radosława Domagalskiego Łabędzkiego w Polsce mogła się zacząć już w roku 2013, kiedy po raz pierwszy jego nazwisko padało w Kielcach jako kandydata na nowego prezesa spółki giełdowej. Argumenty były proste. Zna tajemnice firmowe, był długo w Chinach, więc w Polsce ma czystą kartę, nie jest łączony z żadnymi trudnymi czy kontrowersyjnymi sprawami.

Na spotkaniu w Kielcach 25 czerwca 2013r. Wojtek C. bardzo go chwalił.

***

Po raz drugi o Domagalskim mówiono jako o pewnym kandydacie na prezesa dużej giełdowej spółki publicznej w roku 2014. To wtedy w Jeleniej Górze wydarzyła się katastrofa budowlana. A cała Polska wrzała w aferze podsłuchowej kelnerów. Na liście nagrań między innymi Jan Kulczyk, Michał Sołowow, właśnie Krzysiek Kwapisz i wielu innych.

W tym samym kontekście mówiło się także o Dariuszu Krawczyku, który po zakupie Ciechu przez Jana Kulczyka w lipcu 2014r., mógł stracić posadę prezesa, jako wieloletni i bardzo zaufany współpracownik Michała Sołowowa w Synthos SA, gdzie Krzysiek Kwapisz był w RN.

Nazwiska Radka, czy Dariusza mogły stonizować emocje polityczne, czy budowlane skandale.

***

Radka widziałem 30 czerwca 2014r. w Warszawie. Nie pomógł mi w sprawie przewidywanych przeze mnie kłopotów na budowie w Jeleniej Górze. Szkoda, może udałoby się uniknąć nieszczęścia w sierpniu.

W telefonicznej rozmowie 13 sierpnia Michał mówił mi, że ciągle się waha czy to już czas na wprowadzenie "komandosów"? Bał się falstartu.

***

Po raz trzeci o Radku i jego karierze w wielkiej spółce, tym razem także w spółce skarbu państwa usłyszałem w Kielcach 21 lipca 2015r. Potem jeszcze we Wrocławiu 22 września i wreszcie 01 grudnia znowu w Kielcach.

Wtedy powiedziano wprost, że do Orlenu, Lotosu czy KGHM (spółki z WIG 20) można wejść tylko przez rząd. Powiedziano, że Radek za kilka dni będzie już ministrem. Kielce wszystko wiedziały wcześniej. To także niezwykle ciekawy wątek. Podobnie jak i poselska kariera Grzegorza Schetyny właśnie w Kielcach, któremu sprawy KGHM-u zawsze były bliskie.

Wiele o tym rozmawiałem z panem posłem Jarosławem Charłampowiczem.

***

Rzeczywiście 04 grudnia - nomen omen w święto górnicze Barbórki - ogłoszono, że kielczanin Radosław Domagalski Łabędzki został wiceministrem rozwoju.

A potem to już jego kariera pognała niczym lawina w Alpach. Kolejne posady, pełnomocnictwa i zaszczyty. Wejście do KNF, aż wreszcie 28 października posada prezesa KGHM SA

Sprawdziły się słowa znawców i kreatorów z Kielc. Droga do wielkiej spółki państwowej wiedzie przez salony rządowe.

W Warszawie ministra odwoływano z rządu, a w Lubinie - w tym samym dniu - został bez konkursu szefem KGHM SA. Co za tempo! I jaka uniwersalność?!

***

W tym samym okresie drugiej połowy roku 2015 dowiedziałem się w Kielcach, że nowym prezesem w Echo Investment SA zostanie Szwed - Nicklas Lindberg ze Skanskiej, bo też ma czystą krajową kartę i radził sobie na rynku w Rosji. Przytoczono jeszcze szereg innych jego "zalet" jako nowego prezesa. O planowanej zmianie poinformowałem Państwa w listopadzie 2015r.

Obcokrajowiec jako prezes KGHM SA to nie realne.

***

Dariusz Krawczyk, po tym jak w lipcu 2015r. Jan Kulczyk zwolnił go w końcu z prezesa w Ciech-u został wytypowany do wejścia w inną firmą developerską - Polnord SA i w lutym 2016r. objął tam funkcję prezesa. Obecnie kontroluje spółkę, która ma roszczenia wobec Miasta Warszawa na blisko 500 mln zł!!! To potężna karta.

***

Kiedy 28 października przeczytałem że Radosław Domagalski Łabędzki został w niestandardowych okolicznościach prezesem KGHM SA przypomniałem sobie znakomity film "Piłkarski poker" i jedną z ostatnich scen.

Pamiętacie????

Marian Opania po dowiedzeniu się, że Janusz Gajos jako sędzia na emeryturze będzie trenerem ligowego lidera "Czarnych" mówi śmiejąc się serdecznie:

"TO TERAZ MOŻEMY WSZYSTKO!!!!"