Robert Prystrom - strona oficjalna

Na marginesie

Kiedy czytam scenariusze zawsze z wielką uwagą śledzę adnotacje autora w didaskaliach. Bez tych dopowiedzeń zapisywanych jakby mimochodem i nieco z boku, zamysł autora i jego wizja są niepełne i niekonkretne.

Cóż byłby wart scenopis każdej ze sztuk Tadeusza Kantora, gdyby pozbawiony był jakże obszernych i licznych uwag tego wielkiego, teatralnego demiurga. Jakżeż innymi spektaklami byłyby przedstawienia bez jego osobistego udziału, bez jego obecności w całości didaskalicznej, ale przecież w gruncie rzeczy najważniejszej. W tym przypadku - w przypadku sztuki totalnej - autorskiej, a może nawet dyktatorskiej nie istnieje żadna rzeczywistość jeśli nie wypełnia jej całej twórca i kreator. Dlatego na marginesie trzeba czasami dopisać kursywą odniesienie do czasu, upomnienie od losu, a czasem tylko drobny odgłos przewalającego się przez nas świata.

W ostatnim czasie, powraca do mnie przewrotnie i wbrew mnie samemu jedna z fraz wiersza Edwarda Stachury:
"...chyba nie warto,
ech chyba warto,
Tak, tak to warto,
bardzo to warto".

Podziel się z innymi

| |

Wielka wygrana! Rekiny biznesu kontra zwykli obywatele

2016-12-19 22:58
Właściwie dzisiaj miałem pisać o obietnicach Krzysztofa Kwapisza prokurenta Echo Investment SA w Jeleniej Górze i dla Jeleniej Góry z roku 2006 opublikowanych 10.10.2006r. w Nowinach Jeleniogórskich. O obietnicach prezesa KGHM Radosława Domagalskiego - Łabędzkiego złożonych górnikom w Lubinie i o dzielnym górniku Stanisławie Kłyszu, który w dniu Św. Barbary został odznaczony za obronę Kopalni "Brzeszcze" rok temu, gdy pewien bardzo bogaty Rekin Biznesu chciał ją przejąć z kilkoma innymi podmiotami.

Napiszę o tym, ale dzisiaj mam radosna wiadomość, którą chcę się podzielić z Państwem.

***

Pisałem od długiego czasu o walce Warszawiaków o 32 ha gruntu działek pracowniczych w samym centrum Warszawy.

W dniu 21 lipca 2015r. spotkałem się z zarządem spółki Projekt "Saska" vel Projekt "S" i w Kielcach mówiłem, że powinni się wycofać z działań które od... 13 lat (od 17.09.2003r.) prowadzą żeby przejąć teren wart miliard zł lub więcej za 426 tysięcy złotych.

Do Zarządu Spółki "Saska" i do zarządu Echo Investment SA w Kielcach skierowałem kilka wniosków o dobrowolne rozwiązanie spółki i definitywne zakończenie prób przejęcia tego jakże ciekawego terenu w procedurze reprywatyzacyjnej, gdyż spółka nie ma prawa do tych gruntów.

Właśnie dzisiaj dotarłem do informacji, że dzielni mieszkańcy Warszawy odnieśli wspaniały sukces, a walnie do niego się przyczynił organ prokuratury, która szczególnie mocno od maja od 2015r. włączył się do działania.

Wielkie gratulacje i szacunek dla WSZYSTKICH, którzy pomogli dowieść, że nawet bardzo bogaci ludzie, milionerzy czy miliarderzy nie stoją ponad interesem publicznym, a prawda jest mocniejsza niż sprytne kruczki i chwyty prawnicze ludzi próbujących przejąć nie swoją własność.

Dzielny człowiek pan Jan Śpiewak i jego współpracownicy udowadnia to w Warszawie ujawniając "Reprywatyzacyjną Ośmiornicę".

Zatem dzisiaj polecam lekturę artykułu z RP. To dla wszystkich, którzy już utracili wiarę w siłę i potęgę sprawiedliwości, solidarności i obywatelskiego działania:

http://www.rp.pl/Sadownictwo/311279930-Odzyskano-cenna-dzialke-w-Warszawie.html